poniedziałek, 14 października 2013

Od Aiko

Szłam pospiesznie do komnaty cesarzowej, zastanawiając się, co się stało, że zostałam wezwana. Przecież to z rozkazu pani jeszcze pięć minut temu leczyłam rannych żołnierzy, którzy wrócili z pola walki. Co więc skłoniło ją do oderwania mnie od tej czynności? Odpowiedź na to pytania otrzymałam, gdy tylko weszłam do komnaty cesarzowej.
Zastałam w niej nauczyciela Yuu, który wylewał swoje żale przed obliczem naszej, dobrej pani. Musiał byś dość męczący, bo kiedy weszłam cesarzowa natychmiast mu przerwała i zwróciła się do mnie.
- Och, Aiko. Dobrze, że jesteś dziecko – westchnęła ciężko
- Wzywałaś mnie pani – powiedziałam, dygając – Przyszłam najszybciej jak mogłam
- Przynajmniej ty wykonujesz moje polecenia – powiedziała ponuro – Czego nie mogę powiedzieć o moim młodszym synu
- Czy coś się stało paniczowi Shino? – zaniepokoiłam się
- Podejrzewam, że nie, ale stanie się, jeśli dalej będzie unikał lekcji z obecnym tu nauczycielem Yuu
Zanim zdążyłam cokolwiek odpowiedzieć mężczyzna wtrącił się, wymachując rękami ze zdenerwowania.
- To niedopuszczalne cesarzowo! – krzyczał – Ten chłopiec jest niepoprawny i jeśli się nie poprawi ja nie ręczę za jego wykształcenie
- Czy to znaczy, że zamierzasz odejść? – zapytała cesarzowa lekko spanikowana
- Tak, pani - przyznał
- Zastanów się jeszcze – przekonywała – Shino potrafi dać w skórę, ale nie robi tego umyślnie. Proszę daj mu jeszcze szanse
- W porządku, ale tylko przez wzgląd na ciebie, cesarzowo Iromiku – Yuu skłonił się głęboko
- Dziękuję – cesarzowa odetchnęła z ulgą, a mężczyzna skierował się do wyjścia
Tuż przed drzwiami zatrzymał się i odwrócił.
– Za pół godziny panicz Shino ma się stawić w komnatach do nauki. Jeśli tego nie zrobi, odejdę – powiedział twardo i wyszedł
Kiedy zamknęły się za nim drzwi cesarzowa zwróciła się do mnie.
- Aiko, odnajdź mego syna i doprowadź na nauki, proszę
- Oczywiście, pani – skłoniłam się z szacunkiem i skierowałam się do wyjścia
- Aiko! – odwróciłam się na pięcie – Zostań z nim aż do końca lekcji. Dopilnuj żeby się nie ulotnił. Nie chcę znowu wysłuchiwać narzekań Yuu – na ustach cesarzowej pojawił się delikatny uśmiech
Skinęłam głową i wyszłam z komnaty. Od razu pobiegłam w okolice oczka wodnego. Tak jak podejrzewałam dziedzic siedział tam i obserwował karpie koi, a towarzyszył mu Nezumi.
- Paniczu Shino, tu jesteś! – zawołałam zadyszana
- Co się dzieje, Aiko? – zapytał
- Paniczu, nauczyciel Yuu stracił do Ciebie cierpliwość – zakomunikowałam – Skarżył się twej szanownej matce i zagroził, że odejdzie, jeżeli zaraz nie stawisz się na naukach.
- Och nie…- jęknął dziedzic – Czy po to ciebie wysłała, żebyś mnie tam zaprowadziła? – zapytał domyślnie – Masz ze mną zostać do końca
Skinęłam głową, a chłopak znowu westchnął. Wstał i niechętnie ruszył za mną do komnat nauczyciela.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz