poniedziałek, 21 października 2013

Od Yuki

Byłam wściekła zachowaniem szpiega. Jak on mógł tak się do mnie zwracać?! Skoro potrzebował mojej pomocy to chyba powinien o nią poprosić i w miarę się zachowywać, a on…?! Całkowicie wyprowadził mnie z równowagi. Hawk widocznie to zauważył, bo położył mi dłoń na ramieniu i powiedział:
- Nie przejmuj się nim panienko. Eagle to dość ciężki przypadek.
- Widać – mruknęłam, uspokajając się trochę – Zastanawia mnie tylko, dlaczego cesarstwo dało mu aż tyle władzy….
- Czasem jest przydatny – wyjaśnił chłopak i uśmiechnął się lekko – Choć jeśli chodzi o załatwienie czegoś dyplomatycznie to sobie nie radzi. Ja na jego miejscu zaprosiłbym taką damę do swej komnaty i poczęstował herbatą.
- Jeszcze możesz to zrobić – odwzajemniłam uśmiech i ruszyłam korytarzem za moim przewodnikiem.
Lubiłam Hawka, on jeden potrafił mnie uspokoić i rozbawić w trudnych sytuacjach. W jego komnacie bywałam już wiele razy i widziałam jego kolekcję pistoletów. Wiedziałam gdzie chowa swoje najwartościowsze skarby. Nie znaczyło to oczywiście niczego szczególnego. Nic nas nigdy nie łączyło. Zawsze byliśmy raczej jak brat i siostra. Poza tym wyczuwałam, że jest szczery i niczego przede mną nie udaje. To rzadkość w tych czasach…
Usiadłam przy niewielkim stoliku i czekałam, a Hawk krzątał się wkoło, przygotowując herbatę. Po kilku minutach podał mi filiżankę, po czym usiadł nieopodal.
- To jak? Pomożesz nam? – zagadnął delikatnie
- Spróbuję – przyznałam – Ale nie jestem pewna czy się uda… Ojciec jest szanowany, ale nie może do niczego zmusić waszego Iliona.
- Ale może go przekonać…
- Może spróbować – przerwałam mu – Ale nie obiecuję, że przywiezie go ze sobą
- Jeśli nie, jesteśmy w czarnej dziurze – westchnął Hawk, a w jego oczach zauważyłam niepokój
- Lepiej pójdę do ojca – powiedziałam, wstając – Trochę potrwa zanim go przekonam, więc lepiej już zacznę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz