czwartek, 31 października 2013

Od Nezumiego

Zachichotałem na wspomnienie wczorjszego dnia. Nie, żebym kochał widzieć Shino w takim stanie, ale Eagle dostarczył mi niemałej rozrywki.
- Oż kur*a, ale mnie łeb napier*ala - mężczyzna podciągnął się niepewnie na rękach na łóżku.
- Cóż, nawet nie pytam, ile butelek poszło - nie kryłem śmiechu.
- Co... po dziewiątej straciłem rachubę, ał-ał-ał... a właściwie, to co ty tu robisz? - Eagle nie wydawał się być zadowolony moją obecnością.
- Nie jestem tobą, jak widzę, że laska ciagnie faceta po bruku to pomagam - stwierdziłem.
- Jak znowu la... - i w tym momencie dotarło do niego, o kim mówiłem.- Nie, ta kurw... ała! - Eagle chwycił się za głowę przez zbyt dźwięczny głos. Może i nie byłemzbyt solidarny w tej chwili, ale napawała mnie każda sekunda widoku cierpiącego mężczyzny.
- Powiedz, że to nie była...
- Imala? Owszem - odpowiedziałem, ksztusząc się ze śmiechu. Imala była siostrą Eagle'a. Może i nie z krwi (tego nikt nie był w stanie powiedzieć, nawet oni), ale na pewno emocjonalnie. - No, powiem, że w tej sukience wyglądała o tak - cmoknąłem, przyłożywszy pięść do ust. Reakcja Eagle'a była bezcenna.
- A ty co, wykopał cię szczeniak? - Eagle powoli wracał do siebie. Trzeźwiał znacznie szybciej niż normalny człowiek. Przynajmniej psychicznie.
- Nie, szczeniak, tylko Shino. I nie, ta cholerna suka cesarzowej mnie nie chce zostawić samego. Miałem jej już na tyle dość, że wolałem opuścić Shino, bo i tak spał.
- Suka cesarzowej? No, no, mam godnego następce.
- Spieprzaj - syknąłęm, podnosząc się z krzesła. Widziałem, że Eagle mimowolnie odsuwa się trochę do tyłu.
- Cześć, mogę na chwilę? - wreszcie w drzwiach pojawiła się dziewczyna. Już od jakiegoś czasu widziałem ją kątem oka na korytarzu przez szparę, ale wydawało mi się, że sie waha, czy powinna wejść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz